Dodano 2015-01-09 przez Gosia Zimniak
Między nami freelancerami

Niezależność, elastyczność co do godzin i miejsca pracy, brak szefa nad sobą – to niewątpliwie zalety bycia freelancerem lub przedsiębiorcą. Są to także częste powody, dla których rzucamy etaty i decydujemy się na założenie własnej działalności. Z pracą na własną rękę wiąże się bardzo duża samodzielność, ale i samotność… Bo w przeciwieństwie do etatu, nie chodzimy codziennie do biura, gdzie czekają na nas koledzy i współpracownicy, a z klientami kontaktujemy się zazwyczaj wyłącznie zdalnie.

Według znanego biznesmena Richarda Bransona, kluczem do sukcesu w biznesie są: „ludzie, ludzie, ludzie.” Pisze on o tym w swoim poradniku pt. „Like a virgin”. Można Bransona lubić albo nie, ale nie sposób się z nim nie zgodzić. Bo to przecież z myślą o ludziach tworzysz swój biznes, swoje produkty i usługi, z ludźmi współpracujesz  i w końcu to ludzie są twoimi klientami. Dlatego freelancer powinien rozwijać swoje umiejętności networkingowe. Jednak poruszając dzisiaj temat, nie będę pisać o działaniach mających na celu zdobywanie klientów, tylko o tym, że warto budować relacje również z innymi frelancerami. Dlaczego? Twoja rodzina, przyjaciele, partner czy partnerka na pewno bardzo Cię wspierają i kibicują tobie. Jednak tak naprawdę, jeśli są to osoby zajmujące ciepłą posadkę na etacie, nie doświadczają tego, z czym ty musisz radzić sobie na co dzień. A z freelancerami łączą cię podobne wyzwania, podobne tematy, ale i podobne problemy. Co jeszcze, oprócz wsparcia, może wyniknąć ze znajomości z innym freelancerem? Na przykład jakaś kreatywna współpraca. Bo czasami brakuje odwagi, żeby ruszyć samemu z jakimś projektem, a przecież co dwie głowy - to nie jedna. Sprawdza się to zwłaszcza wtedy, gdy posiadacie różne umiejętności i doświadczenie, więc możecie działać na zasadzie uzupełniania się.

Znajomość z freelancerem to możliwość spytania się o radę lub wymiany opinii na temat nowinek z branży. Skoro jednak freelancer z założenia siedzi i pracuje w domu - w jaki sposób ma nawiązać takie znajomości? Otóż, trzeba zrzucić dresy, podmalować oko (w wersji dla Pań) i opuścić swoje domowe pielesze.

Gdzie można spotkać freelancerów?

Pierwszym nasuwającym się pomysłem jest coworking. Bo coworking to nie tylko sposób na oddzielenie sfery zawodowej od prywatnej i podniesienie, dzięki temu efektywności. Coworking to także sposób na to, żeby poznać inne, podobne do nas, przedsiębiorcze osoby i popracować, poprzebywać wśród ludzi.

Poza tym warto uczestniczyć w różnego rodzaju wydarzeniach: konferencjach, szkoleniach, warsztatach, spotkaniach networkingowych. Obecnie jest spory wybór takich eventów – zobacz na przykład, co organizuje CoWalski - Aleja Inspiracji.

Internet to obecnie potężne narzędzie networkingowe. Mamy różne grupy na Facebooku, portale dla profesjonalistów, blogi. To miejsca, gdzie można zaangażować się w jakąś konwersację, w jakiś temat, wyrazić swoje opinie i udzielić porady, a także ją uzyskać. A może w wirtualnym świcie poznasz jakiegoś freelancera z tego samego miasta, co ty? Wtedy koniecznie spotkajcie się „w realu” na kawie. 

Niezależnie od tego, gdzie szukasz freelancerskiej bratniej duszy, pamiętaj, żeby nie podchodzić do tego na zasadzie zastanawiania się: „jakie korzyści przyniesie mi ta znajomość?” Bo w networkingu jedną z ważniejszych rzeczy jest to, co ty możesz zaoferować innym osobom.

Złam stereotyp freelancera siedzącego cały dzień w piżamie i wyjdź do ludzi!

Warto przeczytać także